2004/2005
Ustalmy fakty: pewien gość, który mnie czytał,
nie odmówił kielonka i zapaliliśmy
w kuchni, choć się nie paliło. I była gitara,
majonez na jajach i widok na przepompownie.
W sąsiednim pomieszczeniu oddawano się rozmowom.
Ustalmy fakty: zmieniłem pomieszczenie
i oto ktoś walczył z wieżą: „spójrzmy prawdzie
w oczy, ta wieża jest do chuja”, a kto inny chłonął
jego trafne słowa i rozwijał warsztat.
W sąsiednim pomieszczeniu oddawano się rozmowom.
Ustalmy fakty: Kuba przyszedł pod krawatem
z dziewczyną w chustce na głowie, rozejrzał się,
zdjął krawat i zmienił dziewczynę na bez chustki.
Za to jak postępuje, chciałem iść z nim na solo.
W sąsiednim pomieszczeniu oddawano się rozmowom.
Ustalmy fakty: wszyscy wyszli na klatkę
i wrócili. Tańczyłem z Kamilą, potem z palmą.
Poszedłem do toalety, żeby się poprawić.
Miałem pomysł na traktat i zasnąłem.
W sąsiednim pomieszczeniu oddawano się rozmowom.