Wykroczenie
Nie może tak być, żeby mnie trzymało
od piątku do piątku to, że ona jest,
wieczorem przechodzi przez jezdnię
na czerwonym z butelką i z wyraźnym
zamiarem spożycia tego alkoholu
w parku po drugiej stronie jezdni.
Nie może tak być, żeby ją bez reszty
pochłaniała rozmowa, bowiem jest na jezdni
ruch drogowy zarówno, gdy coś jedzie,
jak i gdy nie jedzie, a tylko by mogło
mając stosowne uprawnienia i pojazd,
albo i bez uprawnień, użytkować jezdnię.
Nie może tak być, by jej celne zdanie
na temat podjęty jeszcze na chodniku
nie mogło zaczekać, aż zejdziemy z jezdni,
by nie mogła przenieść — tak jak niesie sobie
torbę na ramieniu i butelkę — zdania
na drugą stronę jezdni.
Palce Łużyna7
Wszystko się pani wysypie.
Jednak to on zgubił chustkę.
Strach mówić: budzi w nas pewne uczucia.
Lepiej się z tym załatwmy od razu, nasłuchiwał
kroków, w dwóch lakonicznych zdaniach, żeby
mieć to już z głowy. Mama nie bardzo się czuje,
lecz już jej lepiej, już czuje się całkiem dobrze.
Co jeszcze zgubił? Gładki plastikowy krążek
do gry (na tej brodzie już się przejechaliśmy
w drodze do inicjacji i matury) zostawmy
w jego kieszeni. Monetę, którą mu wydali
za mało reszty z papierosów, aż się poturlała
w zarośla. Jednak przede wszystkim musiał przesuwać.
Cokolwiek, choćby końcem buta grudki żwiru. Wszelka
aktywność jest przesuwaniem, powiada Russell8 i grzeszy
brakiem umiaru, lecz mamy go akurat pod ręką. Jak prędkie
są iskry rozładowań! Pracował nad akordem. Nie kochała go.