Wszystko mi jedno

teraz to będę pisał smętne

wiersze o smoku Fafnerze,

o dziurce od klucza i zgrzycie,

jakaś pieśń z tego wyjdzie,

sznureczek znaków na kartce,

gdzie blask i czerń zlewają się

w jeziorko, nad którego brzegiem

podejrzane panienki szepczą

o muzyce.

A Ty będziesz

w dalekim mieście planował

następne dni. Przy rozmowie

wspomnisz coś o śmierci

i jak byłoby dobrze spotkać

się znowu. Zwłoka jest zła,

nie zwlekajmy, zróbmy to

natychmiast.

Odległość jest dla odrzuconych.