LXV

czas jest ślepy i ślepe są wnętrzności

moje które wybiegają w przyszłość

czas jest bez przyczyny i ja jestem

bez przyczyny odkąd zachorowałem

który uwierzyłem iż zobaczę ciemność

w jej początkach i jasność

zarania na szpitalnym łóżku: „tutaj,

gdzie obracam swoje wnętrzności

jak młyńskie koło, mimo iż wybiegają

przed siebie, i nie wzywam pomocy”

czas jest ślepy i ślepe są wnętrzności

moje odkąd pozbyłem się choroby

LXVI. Elegia in obitum3

tę książkę czytał stary Bęski

który wczoraj został pochowany

ach Bęski Bęski coś ty czytał

zanim poszedłeś na Powązki

ach Bęski Bęski coś ty czytał

kiedy się ciemny wicher miotał

teraz leżysz na Powązkach

i nachylasz ku sobie gałązki

nachylasz ku sobie śpiew ptaków

zgarniasz listki papierki i piórka

ach Bęski Bęski czyś ty nie zdurniał

od tej jednej przeczytanej książki