XI

w niedzielne popołudnie pracowało trzech półnagich żołnierzy

Pan Bóg w ich ciałach nie ukrywał swojego roztargnienia

i na nowo tworzył kosmos początku i końca podczas gdy oni

oślepieni słońcem wypoczywali na wznak

Pan Bóg myszkował w ich ciałach zdziwiony swojskością potu

Pan Bóg myszkował w ich ciałach złakniony

wracał do swoich źródeł i stawał się

kroplą brudu bez której nie bylibyśmy sobą