106.

Do psychologicznego problematu chrześcijanizmu. Siła poruszająca zostaje; ressentiment55, bunt ludu, bunt upośledzonych. (Z buddyzmem rzecz się ma inaczej: on nie zrodził się z ruchu wynikłego z ressentiment. On zwalcza je, ponieważ pobudza ono do działania.)

To stronnictwo pokoju pojmuje, że zrezygnowanie z wrogości w myślach i czynach jest warunkiem odróżnienia i utrzymania. Tutaj tkwi trudność psychologiczna, która przeszkodziła zrozumieniu chrześcijanizmu: popęd, który go stworzył, wymusza zasadnicze zwalczanie jego samego.

Tylko jako stronnictwo pokoju i niewinności ten ruch buntowniczy ma możność powodzenia: musi on zwyciężyć przez krańcową łagodność, słodycz, miękkość, jego instynkt pojmuje to. Sztuka: popęd, którego się jest wyrazem, zaprzeczyć, skazać, popisywać się ustawicznie przeciwieństwem tego popędu w czynach i słowach.