143.
Przywróciliśmy znowu do pierwotnego stanu ideał chrześcijański: pozostaje teraz oznaczyć jego wartość:
1) Jakich wartości zaprzecza? Co zawiera ideał przeciwny? — Dumę, patos dystansu, wielką odpowiedzialność, junactwo, wspaniałą zwierzęcość, wojenne i zdobywcze instynkty, ubóstwianie namiętności, zemsty, podstępu, gniewu, rozkoszy zmysłowej, przygód, poznania; zaprzecza się ideału wytwornego: piękności, mądrości, mocy, wspaniałości i niebezpieczeństwa typu „człowiek”: człowieka stawiającego cele, człowieka „przyszłości” (tutaj chrześcijańskość okazuje się ostatecznym wnioskiem judaizmu).
2) Czy da się on zrealizować? — Tak, ale uwarunkowany przez klimat, podobnie jak ideał indyjski. W obu brak pracy. Odrywa on jednostkę od narodu, państwa, wspólności kultury, podlegania sądownictwu, odrzuca on kształcenie, wiedzę, wychowanie zmierzające do przyswojenia dobrych manier, zarobkowanie, handel... odrywa on wszystko, co stanowi pożytek i wartość człowieka — odłącza go przez jakąś idiosynkrazję74 uczucia. Jest on niepolityczny i antynarodowy, ani zaczepny, ani obronny — możliwy tylko w obrębie najtrwalej uporządkowanego życia państwowego i społecznego, które tym świętym pasożytom pozwala krzewić się kosztem ogółu...
3) Pozostaje on konsekwencją woli, pragnącej rozkoszy — i niczego więcej! „Zbawienie” uważane jest za coś, co samo się udowadnia, co nie potrzebuje już żadnego usprawiedliwienia — wszystko pozostałe (sposób życia i nieprzeszkadzanie innym do życia) jest tylko środkiem do celu...
Ale to jest nisko pomyślane: obawa bólu, skalania się, zepsucia nawet, jako motyw wystarczający, by wszystkiego poniechać... To jest ubogi sposób myślenia, znamię rasy wyczerpanej. („Bądźcie jako dzieci”. Natura pokrewna: Franciszek z Asyżu, neurotyk, epileptyk, wizjoner jak Jezus.)