173.
Człowiek jest to mały egzaltowany gatunek zwierzęcia, który — na szczęście — ma swój kres; życie na ziemi to w ogóle jeno chwila, epizod, wyjątek bez następstwa, coś, co w ogólnym charakterze ziemi pozostaje bez znaczenia; ziemia sama, jak każda gwiazda, to hiatus między dwiema nicościami, zdarzenie bez planu, bez rozumu, bez woli i samowiedzy, najgorszy rodzaj konieczności, głupia konieczność... Przeciwko takiemu patrzeniu na rzeczy burzy się coś w nas; wąż próżności kusi: to wszystko musi być fałszem: ponieważ oburza... Czyżby nie mogło to wszystko być pozorem? a człowiek mimo to wszystko, mówiąc słowami Kanta — —