303.

Człowiek nie szuka przyjemności i nie unika nieprzyjemności: rozumiecie, jak sławnemu przesądowi tutaj przeczę. Przyjemność i nieprzyjemność są to tylko skutki, jeno zjawiska towarzyszące — czego człowiek chce, czego najmniejsza cząstka każdego organizmu żyjącego chce, to jest przyrostu mocy. Dążeniu do niego towarzyszy zarówno przyjemność, jak nieprzyjemność; wskutek tej woli szuka on oporu, odczuwa potrzebę czegoś, co się przeciwstawia... Nieprzyjemność, jako przeszkoda na drodze jego woli mocy, jest przeto czynnikiem normalnym, ingrediencją normalną wszelkiego zjawiska organicznego, człowiek nie unika jej, raczej ustawicznie jej potrzebuje: każde zwycięstwo, każde uczucie przyjemności, wszystko, co się dzieje, presuponuje przezwyciężenie oporu.

Weźmy najprostszy wypadek odżywiania się pierwotnego: protoplazma wyciąga swe pseudopodia, żeby poszukać czegoś, co stawia jej opór — nie z głodu, lecz z woli mocy. Następnie czyni próbę pokonania tego, przywłaszczenia, wcielenia: to, co nazywa się „odżywianiem”, jest tylko zjawiskiem następczym, zużytkowaniem owej pierwotnej woli stania się silniejszym.

(Niemożliwa uważać głodu za primum mobile, nie mniej jak samozachowania. Głód pojmować jako skutek niedostatecznego odżywiania się to znaczy: pojmować głód jako skutek woli mocy, która przestała już panować. Nie chodzi wcale o odrestaurowanie straty — dopiero później, wskutek podziału pracy, kiedy wola mocy nauczyła się wybierać zupełnie inne drogi do zaspokojenia swego, potrzeba przyswajania organizmu zredukowana została do głodu, do zastępowania tego, co utracono).

Nieprzyjemność tedy bynajmniej nie powoduje koniecznie zmniejszenia się naszego poczucia mocy, tak, iż nawet najczęściej działa pobudzająco na poczucie mocy — przeszkoda występuje jako stimulus tej woli mocy.

Pomieszano nieprzyjemność z pewnym rodzajem nieprzyjemności, wypływającej z wyczerpania: ta ostatnia przedstawia rzeczywiście głębokie zmniejszenie i obniżenie się woli mocy, dającą się wymierzyć stratę siły. To znaczy: nieprzyjemność jako środek pobudzający do wzmocnienia mocy i nieprzyjemność wywołaną tworzeniem mocy; w wypadku pierwszym stimulus, w drugim skutek nadmiernego podrażnienia... Ostatniej nieprzyjemności jest właściwa niezdolność do oporu: wyzywanie przeciwności jest cechą pierwszej... Jedyna przyjemność, jaką się jeszcze odczuwa w stanie wyczerpania, jest zaśnięcie; przyjemnością w drugim wypadku jest zwycięstwo...

Wielkie pomieszanie u psychologów polegało na tym, że nie rozdzielali tych dwóch rodzajów przyjemności — przyjemności zasypiania i przyjemności zwycięstwa. Wyczerpani pragną wypoczynku, wyciągnięcia członków, spokoju, ciszy — jest to szczęście według religii i filozofii nihilistycznych; bogaci i żywotni pragną zwycięstwa, pokonania przeciwników, wylewu poczucia mocy na odleglejsze dziedziny niż dotychczas. Wszystkie zdrowe funkcje organizmu posiadają tę potrzebę — i cały organizm jest takim, prącym do wzrostu poczucia mocy, kompleksem systemów.