184.

Państwo jako wytwór anarchistów. — W krajach o ujarzmionej ludności istnieje wciąż jeszcze sporo osobników opóźnionych i nieujarzmionych: chwilowo gromadzą się oni w obozach socjalistycznych liczniej niż gdzie indziej. Gdyby im kiedykolwiek popadło w ręce prawodawstwo, to można być pewnym, iż zakuliby siebie w żelazne łańcuchy i poddaliby się nieubłaganej karności — znają oni siebie! I wytrwaliby w tych prawach, gdyż byliby przeświadczeni, że pochodzą one od nich samych — poczucie potęgi, i to takiej potęgi, miałoby dla nich tyle nowości i uroku, iż nie wahaliby się okupić go nawet własnym cierpieniem.