214.
Precz z pobłażaniem! — Cierpicie i domagacie się, byśmy wam pobłażali, gdy z bólu krzywdzicie rzeczy i ludzi! Lecz cóż po pobłażaniu naszym! Wam wszakże godziłoby się być oględniejszymi ze względu na was samych! Czyż to przystoi wynagradzać sobie w ten sposób cierpienie, by działo się to z uszczerbkiem własnego sądu! Spotwarzając coś, ściągacie swą pomstę na własne głowy; potwarzą mącicie swój wzrok, nie cudzy: przyzwyczajacie się patrzeć koso i fałszywie!