313.

Z towarzystwa myślicieli. — Śród oceanu stawania się budzimy się, my, awanturnicy i tułacze ptaki, na wysepce nie większej od czółna i rozglądamy się przez chwilę dokoła: z możliwym pośpiechem i ciekawością, gdyż jakże rychło może nas unieść wicher lub pochłonąć bez śladu fala, przelewająca się przez wysepkę! Tu wszakże, na tym małym skrawku ziemi, spotykamy inne ptaki wędrowne oraz dowiadujemy się o dawniejszych — i tak przeżywamy cudowną chwilę poznawania i odgadywania, trzepocząc skrzydłami i świegocąc ze sobą, w duchu zaś gotujemy się do awanturniczego odlotu w oceaniczne dale, z dumą, co równa dumie oceanu!