343.

Subtelność usterek. — Jeżeli Homer, jak się powiada o nim, niekiedy drzemał, to był, zaiste, roztropniejszym od wszystkich artystów bezsennej ambicji. Trzeba, by wielbiciele mogli wyjść z podziwu i zaczerpnąć tchu, należy więc od czasu do czasu dać im sposobność do nagany; gdyż nieprzerwanie świetnej i czujnej doskonałości nikt znieść nie zdoła; mistrz taki, zamiast dogodzić innym, staje się dla nich karcącym bakałarzem, co, idąc wciąż przodem ściąga na siebie ogólną nienawiść.