387.

Niegodziwość z czystym sumieniem. — Przy drobnych zakupach dać się wywieść w pole — w niektórych stronach, jak na przykład w Tyrolu, dlatego jest rzeczą tak nieprzyjemną, iż na domiar widzi się złe twarze i nieokrzesaną chciwość w połączeniu z nieczystym sumieniem i prostacką niechęcią, co w oszukańczym przekupniu względem nas powstaje. W Wenecji natomiast jest wykpigrosz ze swego psikusa najzupełniej zadowolony i nie ma do oszukanego żadnej niechęci, co więcej, gotów jest wyświadczyć mu grzeczność, zaś przede wszystkim uśmiać się z nim razem, gdyby tenże do śmiechu okazywał ochotę. — Słowem, do niegodziwości również jest niezbędna inteligencja oraz czyste sumienie: oszukanego godzi to niemal z oszustwem.