424.

My, bogowie na wygnaniu! — Skutkiem błędnych pojęć o swym pochodzeniu, swej wyjątkowości i swym przeznaczeniu, jako też skutkiem wymagań, stawianych na zasadzie tychże błędów, wydźwignęła się ludzkość wysoko i nieustannie „przewyższała siebie”: jednakże skutkiem tych samych błędów niewymownie wiele cierpień, wzajemnych prześladowań, podejrzeń, nieposzanowań, zaś jeszcze więcej niedoli jednostki samej w sobie i jako takiej rozpleniło się na świecie. Pod wpływem swych morałów stali się ludzie cierpiącymi istotami: to zaś, co w zamian dostało się im w udziale, polega na ogół na uczuciu, jakoby ziemia niegodna była dostojeństwa i szlachetności człowieka i jakoby on przelotnie jeno przebywał na niej. „Cierpiący majestat” jest tymczasowo wciąż jeszcze najwyższym typem człowieczym.