447.

Poszanowanie rzeczywistości — Czyż podobna tej rozradowanej ciżbie ludzkiej przyglądać się bez wzruszenia i poklasku? Poprzednio lekceważyliśmy w duszy przedmiot jej radości i bylibyśmy pozostali przy tym lekceważeniu, gdybyśmy przedmiotu tego nie byli poznali w życiu! Kędyż zatem mogą nas unieść koleje życiowe? Czymże są poglądy nasze? By nie postradać siebie, by nie postradać rozumu swego, należy wrażeń życiowych unikać. Jakoż Plato pierzchał przed rzeczywistością i chciał oglądać rzeczy jeno w bladych obrazach myślowych; był człowiekiem wrażliwym i wiedział, jak łatwo zamykają się nad jego rozumem fale wrażliwości. — A więc mędrcowi nie pozostaje nic innego, jak oświadczyć: „będę czcił rzeczywistość, ale przy tym odwracał się od niej, gdyż znam ją i boję się jej”? — Czyli188 zachowywać się wobec niej na podobieństwo ludów afrykańskich, co do swych władców zbliżają się tylko z odwróconym obliczem i umieją okazywać czołobitność, lecz zarazem trwogę?