452.
Bezkrólewie moralne. — I któż obecnie zdoła to opisać, co kiedyś zajmie miejsce uczuć i sądów moralnych! — Acz jest rzeczą oczywistą, iż spoczywają one na wadliwych posadach i że budynek ich nie nadaje się do naprawy: ich doniosłość musi z dnia na dzień podupadać, o ile nie podupadnie znaczenie rozumu! By jednakże zbudować nowe prawidła życia i postępowania — do dzieła tego umiejętności nasze fizjologiczne i medyczne, nauki nasze o życiu w społeczeństwie i w odosobnieniu nie dość jeszcze są siebie pewne: a jeno z nich dałoby się wziąć węgły pod nowe ideały (lubo192 nie same nowe ideały). Żyjemy tedy przedwczesnym lub poniewczesnym życiem, zależnie od swego smaku i uzdolnienia, i postępujemy najwłaściwiej, starając się o ile możności śród tego bezkrólewia być swymi własnymi królami i zakładać małe państewka doświadczalne. Jesteśmy eksperymentami: i chcemy być nimi!