469.
Przy uczcie rzeszy. — O, jakże jest się szczęśliwym, gdy otrzymuje się karmę swą na podobieństwo ptactwa z czyjejś dłoni, co żywi ptaki, nie przyglądając się im bacznej i nie rozróżniając ich dostojeństwa! Żyć ni to ptak, co jawi się i pierzcha i żadnego nie nosi miana! Nasycać się w ten sposób przy uczcie rzeszy jest moją rozkoszą.