482.
Przesycony człowiekiem. — A: Poznawaj! Zgoda! Lecz zawsze jako człowiek! Co? Wiecznie mieć przed sobą tę samą komedię, w tej samej komedii grywać? Nigdy nie móc widzieć innymi niż tymi oto oczyma? A ileż to najprzeróżniejszych istnieje snadź206 tworów, których narządy lepiej nadają się do poznania! Cóż bowiem pozna ludzkość u kresu całego swego poznania? — Swe narządy! To zaś może oznaczać: niepodobieństwo poznania! Nędza i ohyda! — B: Przykry to spazm — na mózg uderza ci rozum! Jednakże jutro pogrążysz się znów cały w poznawaniu i tym samym w nierozumie; chcę przez to powiedzieć: w lubowaniu się człowieczeństwem. Pójdźmy nad morze! —