528.

Co ludziom i ludom użycza blasku. — Ileż to szczerze indywidualnych uczynków dlatego nie dochodzi do skutku, gdyż, zanim ich się dokona, rodzi się domysł lub podejrzenie, że zostaną one niewłaściwie zrozumiane! — zatem tych właśnie uczynków, co w ogóle mają wartość w dobrym i złym. Im przeto lud jakiś czy epoka wyżej ceni jednostki, im więcej przyznaje im praw i przewagi, tym śmielej uczynki tego rodzaju wychylają się na światło dzienne — w ten sposób dokoła całych epok i ludów tworzy się taki nimb rzetelności i szczerości w dobrym i złym, iż, na podobieństwo Greków, jaśnieją one po swym zgonie jeszcze przez długie tysiąclecia niby jakieś gwiazdy.