557.

Nie ukrywajmy wszelako i cnót swoich! — Lubię ludzi, co są niby przejrzysta woda i, mówiąc słowami Pope’a, „pozwalają widzieć także nieczystości na dnie swojego strumienia”. Jednakże i u nich zdarza się także próżność, co prawda, rzadkiego i szlachetnego rodzaju: niektórzy z nich pragną, by jeno nieczystości widziano, zaś na przezrocz wodną, która to umożliwia, zgoła nie zwracano uwagi. Człowiek tej miary, co Gotama Budda, dał wyraz próżności owych nielicznych w następującej formule: „odsłaniajcie swe grzechy przed ludźmi, ale ukrywajcie swe cnoty!”. Nie stanowi to wszakże budującego dla świata widowiska — wykracza bowiem przeciwko smakowi.