562.

Złuda etycznego ładu świata. — Nie masz żadnej wiekuistej konieczności, która by domagała się zmazania i odkupienia każdej winy — było to straszliwą, w najdrobniejszej zaledwie cząstce pożyteczną złudą, jakoby ona istniała — podobnie jak jest złudą, że wszystko jest winą, do czego człowiek jako do winy się poczuwa. Nie rzeczy, lecz poglądy na rzeczy, zgoła nieistniejące, doprowadziły człowieka do takiego rozstroju!