1851

Można kamień rzucić w powietrze, przez to jednak nie urosną mu skrzydła.

Pisanie dramatów, w ogóle utworów bywa często tylko tym, czym brzdąkanie dzieci na fortepianie. Jak dzieci wydobywają tylko te tony, które są dane przez sam instrument, tak samo podrzędni poeci osiągają tylko te wrażenia, które są nieodłączne od form.

Są poeci dramatyczni, którzy mogą wprawdzie jedną postać wyposażyć życiem, lecz wszystkie inne robią cieniami. Do takich mam największą odrazę. Albo wszędzie ścięgna, tętnice i muskuły, albo wszędzie kreski.

Pierwszy stopień oddziaływania sztuki: tak może być!

Drugi stopień oddziaływania sztuki: tak jest!

Trzeci stopień oddziaływania sztuki: tak musi być!

Przez obrady stworzyć obraz na zasadzie większości! Ach, większości!!...

Wielu tuzinkowych poetów chce co innego powiedzieć, gdy zaczynają, jak powiedzieli, gdy kończą.

Nie zaszczycaj nikogo nienawiścią, kogo byś nie mógł zaszczycić także miłością!

Przyjaciele nie mogą być bezstronni, często nawet gwoli bezstronności bywają niesprawiedliwi.

Można dramat przedłużyć przez skracanie go.

Pewne zbrodnie same przez się stają się bezkarnymi, jeżeli je popełniają tysiące.

W jaki sposób może człowiek przez przykrości, doznane od bliźnich, dojść do pogardzania rodzaju ludzkiego, jeżeli sam pozostaje dobry i czuje, że jest lepszy? Przecież i on należy do tego rodzaju!

Jak słyszę, aktor Anschütz zrobił z Falstaffa błazna: nowy dowód, że nasi aktorzy zupełnie nie wnikają w naturę komizmu. Falstaff przeprowadza konsekwencje swego poglądu na świat z jak największą powagą, gdyż uważa ten pogląd za jedynie słuszny, a siebie za właściwą głowę ludzkości. Przy tym poglądzie obstawałby nawet wobec Boga, a gdyby go Bóg strącił do piekła, zawołałby: muszę ustąpić wobec przemocy, ale mam przecież słuszność, a dziwię się tylko, jak mógł i mnie wyłonić świat, którego szczyt jest taki zacofany!

Zdobywca stoi z mieczem na kuli ziemskiej wpośród wszystkich linii, pociągniętych na niej przez prawa i układy, mniej więcej tak, jak w pośrodku olbrzymiej sieci pajęczej.

Nie można za nikogo listu napisać, podobnie jak nie można za niego spojrzeć do lustra.

Jeżeli naród nie chce już przypatrywać się namiętnościom, nie ma ich już.

Śmierć nie tylko ponosić, lecz rozkoszować się nią — zakończenie świata.

I sąd ostateczny ma pauzy...

Ziemia rodzi kwiaty, chociaż trzęsienie ziemi jest już na progu.

Poeta stoi w środku swego dzieła i dowiaduje się dopiero przez obce sądy, ile stanowisk jest możliwych od powierzchni; to go raduje i poucza.

Poemat powinien być dla czytelnika istotą moralną, przy której i przez którą doznaje jakiegoś przeżycia.

Kiedyś przyjdzie naród, który umrze pod wrażeniem tragedii Szekspira.

Gdy się na wiosnę siedzi na wolnym powietrzu i zamknie oczy zasypiając, ma się uczucie, jakby się samemu przestawało żyć, a świat, przez nas uwolniony, dopiero żyć zaczynał.

Strój nowożytny jest wynaleziony gwoli cherlactwa i miernoty, tak samo jak na przykład konwencja społeczeństwa. Piękno i wspaniałość, klasyczna budowa ciała muszą być przysłonięte, aby brzydota mogła się ukryć.

Każdy nieśmiertelny jest niestrawionym kamieniem w żołądku ludzkości.

Bawiące się dzieci są wcielonymi radościami.

Dusza jest jedynym artykułem, który można sprzedać, a mimo to zatrzymać. Dlatego też sprzedaje ją tak wielu.

Życzyć sobie powrotu do lat dziecięcych? Nie! To znaczyłoby zamienić pewność: to i tamto ci się udało! na mękę: czy ci się co uda? Biada temu, kto może żywić takie życzenie; jest to największy dowód nicości jego życia i charakteru.

Ów zachowuje się pospolicie względem ciebie? Bądź dla niego szlachetny, inaczej wyjdzie na to, że nie tylko ci zaszkodził, lecz i upodobnił cię do siebie.

Są ludzie, którzy się sami myją, gdy widzą, że inni są brudni.

Młodości przebaczę raczej tysiąc grzechów niż żaden!

Kto się kłania, czyni ruch, jakby chciał ubóść — maskowana opozycja. Z tej samej racji jest pocałunek maskowanym ukąszeniem.

Gdyby Bóg nie był konieczny, aby świat stworzyć, to byłby konieczny, aby go używać.

Wielkiego poetę można przepowiedzieć jak kometę. Bohater i poeta nie mogą być nigdy jedną osobą, gdyż zapładniają się wzajemnie, jak mężczyzna i kobieta.

Jak całej ziemi nie można zmieścić na płótnie, tak samo całość wszystkich zjawisk, jednym słowem: szczegóły świata nie mogą wejść do dramatu; ale może w nim znaleźć miejsce zasada świata.

W sztuce dziecko poucza ojca, dzieło mistrza.

Im bardziej maluczka jest jaka jednostka, tym dumniejsza jest z tego, że jest człowiekiem, i na odwrót. Jedno i drugie słusznie.

Wewnątrz dramatu nie powinno się wypowiadać jego myśli, bo wypowiedzeniem tej myśli dzielą się wszystkie osoby.

„Im większe mistrzostwo, tym zimniejsze dzieło!” Tak, tak, im wyższa organizacja, tym mniej surowego materiału. Krew z pewnością zawiera najszlachetniejszy ogień, lecz nawet wtedy, kiedy człowiek wewnątrz burzy się i pieni, nie można sobie od tego ognia zapalić cygara.

Dlaczego jedna myśl pożera drugą, tak że po głębokiej następuje jeszcze głębsza, po szerokiej jeszcze szersza, pojemniejsza? Ponieważ myśl ma zawsze do czynienia z tym, co wieczne, i zgodnie ze swą naturą wyzbywać się musi naleciałości indywidualnych, których się jednak nigdy zupełnie wyzbyć nie może, jako że wytwarza je indywiduum. Dlaczego jedna postać poetycka nie zabija drugiej, dlaczego każda, jeśli jest istotnie żywa, jest trwała i wieczna? Ponieważ podstawą ich jest żywioł indywidualny, przynależny im z konieczności.

Sztuka i społeczeństwo stoją teraz do siebie w takim stosunku, jak sumienie i czyn. Jakież to będą czasy, kiedy między nimi nastąpi harmonia, kiedy sztuka nie będzie mogła roić snów piękniejszych nad życie społeczeństwa!

Jak ziemia nie może jako ziemia rodzić bezpośrednio jabłek i winogron, lecz najprzód musi wydać z siebie drzewa itd., tak samo narody nie mogą dokonać wielkich dzieł jako narody, lecz tylko za pośrednictwem wielkich jednostek. Dlatego więcej szacunku dla królów, proroków, poetów, panowie niweliści!

Kto kiedy zrozumie dziecko? Tak się często pytają. Ale kto zrozumie starca? Czy nie zbliża się do niego wyższy świat, w miarę jak świat obecny spod nóg mu się usuwa? I może pierwszą tajemnicą, której mu ten nowy świat udziela, jest właśnie to, żeby jego tajemnic nie zdradzał?

Róży zbyt dumnej włóż bryłkę ziemi do kielicha.