Do tragika

Chwyć człowieka, tragedio, w owej wyniosłej godzinie,

Gdy go ziemia odtrąca, bowiem zapada się w gwiazdy,

Gdy prawo, przez które istnieje, po zmaganiu potężnym

Wyższemu wreszcie ustąpi, które włada światami;

Wszakże punkt owy uchwyć, gdy jeszcze się obaj zmagają,

By przypominał motyla, co się z poczwarki wykrada.