SCENA XII

Ciż sami prócz Joanny

IZABELA

po długiem milczeniu

Prawdaż89 to była? Czy mi się to śniło?

Jak mogła zerwać potrójne łańcuchy?

Nie! Ludzką tego nie zdołała siłą!

Widzisz ją?

ŻOŁNIERZ

Widzę. Zda się, że złe duchy

Pędzą ją wichrem! Już tonie w natłoku,

Rozrywa szyki, bystrzejsza od wzroku

Jest tu, jest ówdzie... wszędzie zda się razem!

Jak błyskawicą wywija żelazem!

Francuzi ku niej zbiegają się, stają,

Pędzą na naszych. Zmięszali się zgrają;

Biada nam! Nasi ustępują z pola!

IZABELA

Przeklęta!

ŻOŁNIERZ

Wpadła na wiodących króla!

Co za rzeź! Boże, lord Fastolf upada!

Lionel wzięty!

IZABELA

Dość! Nie kończ!

ŻOŁNIERZ

O biada!

Królowo, uchodź, ich jazda tu bieży!

Schodzi.

IZABELA

dobywając miecza

Brońcież się90, nędzni!