SCENA ÓSMA

Przedpokój królewski.

Książę Alba i Książę Feria wchodzą zajęci rozmową.

ALBA

Miasto już spokojne.

Jakżeś króla zostawił?

FERIA

W najgorszym humorze,

Zamyka się przed nami i cokolwiek może

Przytrafić się, on nie chce z nikim mówić słowa.

Od tej zdrady markiza taka zaszła nowa

Zmiana w jego naturze, że się darmo kuszę

Poznać dawnego króla.

ALBA

Jednak ja wejść muszę —

Oszczędzać go nie mogę. Tak ważne odkrycie

Przed chwilą uczynione...

FERIA

O jakim mówicie

Odkryciu?

ALBA

Mnich z klasztoru kartuzów wszedł zdradnie

Do mieszkania infanta. Snadź, nadto dokładnie

Badał on śmierć markiza, bo aż podejrzany

O ciekawość zbyteczną, został przytrzymany.

Papiery bardzo ważne odkryto w habicie.

Przestraszony — gdy widział, że chodzi o życie,

Wyznał, że markiz Poza zlecił najsurowiej,

Aby je do rąk własnych złożył infantowi,

Jeśli przed zajściem słońca sam się doń nie zgłosi.

FERIA

I cóż?

ALBA

Jeden z tych listów właśnie nam donosi,

Że książę ma opuścić stolicę świtaniem.

FERIA

Czy podobna?

ALBA

Że okręt jest gotów i na nim

Ma z Kadyksu odpłynąć — że jest pożądany

Przez całe Niderlandy, by rozkuć kajdany,

Które ich do nas wiążą.

FERIA

Ha! Cóż to ja słyszę!

ALBA

Że flota Solimana, w innym liście pisze,

Już Rodos opuściła, by nasze okręta187

Niepokoić na Morzu Śródziemnym. Przyjęta

Umowa tak zapewnia.

FERIA

Doprawdy?

ALBA

Te listy

Dzisiaj mi odkrywają powód oczywisty,

Dla którego Maltańczyk świat cały obieżał.

W tej podróży nic więcej tylko ten cel leżał,

Aby państwa północy skłonić do obrony

Wolności Flamandczyków.

FERIA

Cel niezaprzeczony!

ALBA

W końcu są tam przy listach plany nakreślone

Do wojny, skutkiem której chcą mieć odłączone

Niderlandy na zawsze od naszej korony.

Plan szatański, zaprawdę — cudnie ułożony.

Nic w nim nie pominięto; tak opór, jak siłę

Obliczono rachunkiem — i wszystkie zawiłe

Wyjaśniono teorie i wskazano rady:

Jakie związki zawierać — z jakimi sąsiady.

FERIA

A, to zdrajca zawzięty!

ALBA

W końcu jest wspomnianym,

Że książę ma z królową przed jutrzejszym ranem

Rozmówić się koniecznie.

FERIA

A więc to dziś znaczy!

ALBA

O północy. Straż zbrojna wszędzie pilnie baczy.

Widzisz nagłość — ni chwili nie ma do stracenia.

Otwórz zatem podwoje!

FERIA

Nie. Króla zlecenia

Zakazały przestępu.

ALBA

Więc sam je otworzę.

Zło grożące krok śmiały uniewinnić może.

Gdy do drzwi zmierza, otwierają się podwoje i Król się ukazuje.

FERIA

Otóż on sam!