SCENA I

Sala prezydenta.

Ferdynand z otwartym listem w ręku wpada gwałtownie do pokoju jednymi drzwiami — przez drugie wchodzi Lokaj.

FERDYNAND

Marszałka tu nie było?

LOKAJ

Pan prezydent pyta się o pana majora.

FERDYNAND

A ja, do piorunów, pytam się, czy tu marszałka nie było.

LOKAJ

Pan łaskawy siedzi przy stoliku faraonowym62.

FERDYNAND

Pan łaskawy w imieniu całego piekła niechaj tu się stawi.

Lokaj odchodzi