SCENA TRZECIA
Poprzedzający. Burgonino ze związkowymi wracając od bramy Świętego Tomasza.
BURGONINO
Sebastian Laskaro waleczny żołnierz.
CENTURIONE
Bronił się jak niedźwiedź, aż upadł.
GIANETTINO
cofając się z przerażeniem
Co słyszę? — Stójcie!
BURGONINO
Kto tam z pochodniami?
LOMELLIN
To nieprzyjaciele, książę! Zwróć się w lewo.
BURGONINO
głośniej
Kto tam z pochodniami?
CENTURIONE
Stójcie! — Hasło wasze?
GIANETTINO
dobywając oręż
Uległość i Doria!
BURGONINO
z wściekłością
Rozbójniku rzeczypospolitej i mojej narzeczonej! Do spiskowych nacierając na Gianettina. Oszczędzimy sobie drogi, bracia! Szatani sami go wydają.
Przebija go.
GIANETTINO
Zabójstwo! Zabójstwo! — Pomścij się za mnie, Lomellino!
LOMELLIN I SŁUDZY
umykając
Pomocy! Zabójcy! Zabójcy!
CENTURIONE
Zabity. — Weźcie pod straż hrabiego.
Lomellin uwięziony.
LOMELLIN
na klęczkach
Darujcie życie! — przejdę do was!
BURGONINO
Czy ten potwór żyje jeszcze? — Możesz uciekać, piecuchu!
Lomellin wymyka się.
CENTURIONE
Brama Świętego Tomasza w naszych już ręku! Gianettino zginął! — Bieżcie115 co siła! Donieście o tym Fieskowi!
GIANETTINO
usiłując powstać
Piekło! — Fiesko!
Umiera.
BURGONINO
wyciągając oręż z trupa
Wolna już Genua i Berta moja! Daj mi twój oręż, Centurione, a ten zakrwawiony nieś do kochanki mojej. Więzienie jej zdobyte. Niedługo przyjdę i ślubny złożę jej pocałunek.
Rozchodzą się w różne ulice.