SCENA III

DulskaHesiaZbyszko

ZBYSZKO

ubrany jak do wyjścia — kręci się chwilę po pokoju

Gdzie Hanka?

milczenie

Pytam się, gdzie Hanka?

HESIA

Oblubienica z Lammermooru30 rondle myje.

ZBYSZKO

Proszę więcej jej nie używać do kuchennych posług. Gdzie Hanka dziś spała?

milczenie

Pytam się, gdzie Hanka dziś spała?

HESIA

Na stołeczku pod piecem — ręce w małdrzyk, a buzia w ciup31.

ZBYSZKO

Trzeba inaczej się nią zająć.

milczenie

Bo... jeżeli... no... zresztą — ja wychodzę, za chwilę wrócę. Muszę jakiś porządek zrobić.

HESIA

śmieje się

Postaw łoże pod baldachimem w salonie...

ZBYSZKO

Milcz!

HESIA

Nie chce mi się... nie chce mi się... Cake walk! cake walk!

robi kilka pas

Hanuś, słodka narzeczona... — dziewczę z buzią jak malina...

ZBYSZKO

Idź... ty...

Wychodzi szybko.

HESIA

Strach!... jeszcze czegoś podobnego, jak długo żyję, nie widziałam.

nadsłuchuje

Stróż jest w kuchni. Dowiem się. Tylko wie mamcia, ja wątpię, czy ciocia przyjdzie, bo strasznie była wczoraj naindyczona.

DULSKA

Idź no, idź...

Wychodzi HesiaDulska zawiązuje mocniej głowę — słyszy trzepanie dywanów — nadsłuchuje — porywa się — biegnie do okna — otwiera i krzyczy całkiem innym głosem.

Nie wolno... na dziedzińcu się trzepie... nie wolno!...

Wraca.

HESIA

Ciocia powiedziała, że przyjdzie zaraz.

DULSKA

Teraz idź, ubierz się.

HESIA

A potem żeby trochę na spacer? co?

DULSKA

Co ci w głowie? tu taki szkandał za pasem, a ona na spacer?

HESIA

No dobrze... dobrze... już idę!

Wybiega do siebie.