14. Bolesław na Pomorzan uderza

Tenże zaś młodziutki wojak, czyste plemię marsowe, z konną drużyną puścił się raz na Pomorze, gdzie się już nieco donośniej wieść o nim rozeszła. Przypadłszy pod gród Międzyrzecze191, z taką nań siłą i natarczywością uderzył, iż po dniach kilku do poddania się obrońców jego zmusił. Przy którym to zdarzeniu stolnik jego Wojsław, cios odniósł nader dotkliwy w czoło, przy starciu u murów, tak iż ledwo biegłość lekarza, przez wyjęcie kości, zdołała go ocalić. Dowód to zawsze, iż walka musiała być zawzięta, lecz i na bliskość niezwykłą toczona. Znamię waleczności jego niezatarte było na długo.