2
Bo choć przyszedł z orszakiem i pod królewskim znakiem
Do dóbr świętych uprawnion zaboru,
Grożąc mieczem, pochodnią, gotów skalać się zbrodnią,
Gdyby doznał twardego oporu,
Wysiekł mnichów i chłostał, przecież jeden pozostał,
Tylko zdał się nie z ciała i kości,
Bo choć bywa w kościele, zwiedza ganki i cele,
Nigdy we dnie, a zawsze w ciemności.