CCXXI
Na tym więc, luby czytelniku, stajem —
A teraz ja, wieszcz, co te rymy składam,
Za rękę ściskam cię starym zwyczajem
I uniżony sługa — do nóg padam.
Spotkasz mnie; jeśli polubim się wzajem,
Z tajniejszych myśli ci się wyspowiadam.
Inaczej — przestań na tej okruszynie...
— Niechby tak każdy czynił, jak ja czynię.