CLI

Juan zrozumieć nie mógł słów dziewczęcia,

Nie będąc Grekiem, lecz miał słuch nie lada,

A głos jej dźwięczał jak świegot ptaszęcia

I spadał jako w kropelkach kaskada,

Słowa czcze o nim nie dadzą pojęcia,

O takich dźwiękach łzą się opowiada

Pomimowolną; jest w nim ta moc tonu,

Jakby melodia zstępowała z tronu.