CLXXXV

Patrzali w niebios szafirowe pole,

Ubrane w chmury jako listki róży,

I poglądali znów na morze w dole,

Gdzie topił jasne oko księżyc duży,

Bawił ich plusk fal i wiatru swawole,

A potem oczy zatrzymali dłużej

Na własnych twarzach; twarze się zbliżyły,

Usta się zeszły, przylgnęły, spoiły...