CLXXXVIII
Siedzieli sami, ale nie tak sami,
Jak ci, co puste zwiedzają cmentarze.
Ocean gładki, zasiany gwiazdami,
Mgły podnoszące się jak nocy straże,
Ściany pieczary miarowo kroplami
Ciekące — serca zbliżyły i twarze.
Zda się im, sami że żyją pod niebem,
A życie nie ma się skończyć — pogrzebem.