CLXXXIX

I nie straszyły ich tam niepokoje.

Ani ich nocy nie trwożyły cienie,

Żyli dla siebie, mieli mowę swoję

Myślaną, w głosu łamiącą się drżenie,

W której, gdy czego nie pojmą oboje,

Zaraz tłumaczą sobie przez westchnienie.

O, pierwsza miłość!... natury konieczność,

Dziedzictwo Ewy cór — dane na wieczność.