CXCII

„Więc, to już koniec? Wybierasz się w drogę...

To dobrze — mądrze — choć stąd dla mnie świeże

Smutki — do twego serca już nie mogę

Praw rościć; swoje dałam i w ofierze

Znów dam; grzech jeden plami mnie, niebogę:

Zbyt cię kochałam!... Jeśli na papierze

Są plamy... O! nic — wierz mi — nic nie znaczą,

Oczy me palą się, drżą, lecz nie płaczą.