CXCIV
Patrzą na siebie, z oczu blask im bije,
Ona mu białe ramię koło głowy
Oplotła; on zaś, objąwszy za szyję,
Skrył dłoń w kaskadzie włosów hebanowej.
Już na kolanach mu siadła, dech pije,
Oddech się staje prędszy, gorączkowy...
I wtedy grupę stworzyli klasyczną,
Nagą, miłośną, naturalną, śliczną.