CXIX

Lęk się zmienił w złość, złość się jęła żurzyć800,

Powstał, szedł naprzód — cień nazad uskoczył.

On ruszył śmiało naprzód, przestał tchórzyć,

Krew się rozgrzała, mózg z gniewu zamroczył

I postanowił mnicha rozkapturzyć,

Chociażby przy tym czyjąś krew wytoczył.

Duch się zatrzymał, pogroził ponurym

Gestem, cofnął się i oparł pod murem.