CXLI
Juan się wzruszył; on już dumał smutnie,
Że na pal wbiją go albo pokrają
Psom na żer, albo zamęczą okrutnie,
Że lwom go rzucą albo morskim hajom;
Więc z rezygnacją czekał i stał, butnie
Broniąc się grzechom, co je inni rają,
Lecz wszystkie myśli te śmiertelnej treści
Stopił jak płatki śniegu — płacz niewieści.