CXLII

Jak w wysilonej chmurze słabną grzmoty,

Podobnie Juan zaczął się łagodzić;

Naprzód się zdziwił, czemu mu ochoty

Brakło, i myślał, jakby grzech nagrodzić,

Wnet już sam szydził z dzikiej swojej cnoty,

Jak mnich, co zrazu nie chcąc Boga zwodzić,

Tylko wymija ślub, aż wreszcie łamie —

— To samo zdarza się — niejednej damie.