CXLIII

Naprzód przemówił kilka słów ekskuzy426,

Lecz w takich razach nie poradzisz słowy,

Nie — poradziłyby wymowne Muzy,

Najszczebiotliwszy szczebiot dandysowy,

Ni Castlereagha427 mów puszczone śluzy.

Właśnie gdy uśmiech jak Zefir majowy

Niósł pokój; Juan już się rwał do lotu...

Wpadł do komnaty Baba z hukiem grzmotu.