CXLIV

Pod łóżko oczy puścili na zwiady;

Znaleźli coś — lecz nie to, czego chcieli.

Otwarłszy okno badali, czy ślady

Jakie na piasku są — nic nie ujrzeli,

Więc popatrzali na się, jakby rady

Wzajem szukając — a żaden z mścicieli

(Psychologiczna to dla mnie zagadka)

Nie śpieszył — w łóżku poszukać gagatka.