CXVI

Ale do mety trzeba nam pośpieszać.

Kiedy już wszelka przed nią trudność prysła,

Za dumna, by mu na szyi się wieszać,

Tylko na twarzy oczyma zawisła

Z szafiru, w których zaczęły się mieszać

Żądza z wyzwaniem, i jedynym trysła

Słowem: „Umiesz ty kochać, niewolniku?”

— Wiedząc, że tym go poruszy do wniku.