CXXXIII

Aby mu miękkie, ciepłe usłać łoże,

Hajdea zdjęła futro sobolowe,

A że powietrze morskie, i to w porze

Nocnej, chłopięciu mogło być niezdrowe,

Spódniczkami go otuliły hoże

Dziewoje, jutro przyrzekając nowe

Przynieść sukienki i wina, i chleba.

Jaj, ryb i czego więcej było trzeba.