CXXXV
Na szczęście — chwilę tylko była wściekłą,
Inaczej byłaby padła; przez załom
W pryzmacie duszy mogłeś ujrzeć piekło!
Nic się nie równa gniewnym żółci wałom424,
O których tyle razy już się rzekło,
Że grzmią jak morze przeciw twardym skałom.
Namiętność, serca jej stając się panem
Pięknym ją niby zrobiła orkanem.