L
Lecz co tam! Boże, strzeż króla — w ogóle
Królów — bo nie Ty, to któż im pomoże?
Słyszę, jak ptaszek wywodzi, że króle
Niedługo muszą zdjąć ludom obrożę.
Licha kobyła wierzgnie, gdy nieczule
Woźnica grzbiet jej często batem porze;
Tym nawet, których spodliła niewola,
Sprzykrzy się w końcu hiobowa dola.