L

Sawantki, ów chór sonetów echowy,

Co robią z kartek każdego zeszytu

„Szkiców” podszewki dla czepków i głowy,

Schodzą się, pełne modrego prześwitu,

Proszą go o sąd o balladzie nowej,

Kaleczą język Paryża, Madrytu,

Pytają, czy był w Troi i gdzie milej,

Czy w Rosji, czy też w rodzinnej Kastylii.