LVI

Generał Lascy, z którym było ślisko,

Wsparty posiłkiem tak niespodziewanym,

Kilkosecinnym, na pobojowisko

Jakby z dobrego księżyca zesłanym,

Witał Juana, stojącego blisko,

Ufny, że miasta dobędzie przed ranem;

A wziął go trafem nie za „Bezończyka”,

Jak mówi Pistol524 — lecz za „Inflantczyka”.