LV

Irytowały go wszystkie przeszkody

Niby dżokeja, gdy mu się najeży

W drodze podwójny płot, a Anglii młodej

Byt od ciężaru człowieka zależy

— Lżejszy bierze tor. Nie lubił niezgody

I rzezi, tak jak wszyscy, póki świeżej

Krwi nie poczują; lecz i wtedy jeszcze

Westchnie raz po raz i przejmą go dreszcze.